kobitki ratusz

Historia Słupska sięga X wieku. Od zakończenia rządów krzyżaków w 1340 roku miastem zaczęli kierować niemieccy burmistrzowie. Do 1945 roku było ich niemal stu – dokładnie 98. Po przejęciu ziem zachodnich przez Polskę Słupskiem zarządzali kolejno burmistrzowie, następnie przewodniczący rady narodowej, a ostatecznie prezydenci miasta. Do dziś przewinęło się ich dwudziestu czterech.

W tej powojennej historii warto odnotować jeden wyjątek. W burzliwym okresie upadku tzw. komuny, w latach 1991–1994, prezydentem miasta została wybrana jedyna w dziejach Słupska kobieta – i zarazem jedyny polityk prawicowy na tym stanowisku – Teresa Krasowska. Jej poprzednika, również wywodzącego się z prawej strony sceny politycznej Wiesława Kurtiaka, który ewoluował od radykalnego działacza „Solidarności” do polityka SLD i na fotelu prezydenta nie utrzymał się nawet roku, można w tym zestawieniu pominąć.

Ta krótka analiza pokazuje, że na ponad 120 zarządców miasta kobieta była raczej „przypadkiem przy pracy”, efektem politycznej zawieruchy lat 90. i upadku dotychczasowych autorytetów. Warto też zauważyć, że Słupsk jest miastem wyjątkowym w skali kraju: od zakończenia II wojny światowej, poza wspomnianym epizodem, rządzą nim politycy wyraźnie lewicowi.

Historia historią, ale jak jest dziś? Obecnie miastem zarządza kobieta o lewicowych korzeniach, a jej dwoje zastępców to również osoby płci żeńskiej. Jak doszło do tego, że zanikła wieloletnia tradycja słupskich włodarzy? Wielu mieszkańców wskazuje jednego z głównych „ojców” tej zmiany – najdłużej urzędującego powojennego prezydenta miasta, Macieja Kobylińskiego. Apodyktyczny styl rządzenia, mizerne kompetencje menedżerskie i wyjątkowo rozbuchane ego stały się jego znakami rozpoznawczymi. Sam chętnie lansował się jako „facet z jajami”.

To właśnie za jego rządów, poprzez nietrafione i źle prowadzone inwestycje – jak chociażby Aquapark „Trzy Fale”, który budowano 9 lat i przekroczono budżet o 60 mln. zł. – miasto znalazło się na krawędzi bankructwa. Z kolei posiedzenia Rady Miejskiej zaczęły przypominać polityczny cyrk, pełen awantur i pyskówek. Słupszczanie mieli go na tyle dość, że dwukrotnie próbowali odwołać go w referendum. Obie próby zakończyły się fiaskiem, głównie z powodu absurdalnych wymogów ustawy referendalnej, które w praktyce uniemożliwiają skuteczne przeprowadzenie takiego głosowania. Przykłady z całej Polski tylko to potwierdzają.

Jedno było jednak oczywiste: zmęczeni i zniesmaczeni mieszkańcy byli gotowi wybrać kogokolwiek, byle tylko zmienić polityczną rzeczywistość w mieście. „Ratunek” znalazł się szybko. Do wyborczych szranków stanął polityk z drugiego końca Polski, związany z Ruchem Palikota – Robert Biedroń. Jego głównym i w zasadzie jedynym atutem był fakt, iż jest człowiekiem spoza Słupska.

Zniechęceni do lokalnych elit słupszczanie postawili na „kogoś z zewnątrz”, licząc na rozbicie miejscowych układów i grup interesów powiązanych z ratuszem, biznesem, wymiarem sprawiedliwości i półświatkiem. Biedroń potraktował jednak urząd prezydenta Słupska raczej jako koło ratunkowe dla swojej gasnącej, wraz z Ruchem Palikota, kariery politycznej niż jako realne zobowiązanie wobec miasta.

Przy wydatnym wsparciu mediów – także ogólnopolskich, należących do zachodnich koncernów – potrafił oczarować opinię publiczną. Media te już wówczas chętnie promowały wszelkie przejawy obyczajowej i ideologicznej odmienności. Cynizm szybko wyszedł na jaw: przy pierwszej okazji Biedroń złamał wyborcze obietnice, przeniósł się do Parlamentu Europejskiego i wraz z partnerem wyjechał do Brukseli. W pamięci słupszczan zapisał się m.in. kontrowersyjnym wyjazdem na paradę gejów w Las Vegas, sfinansowanym z miejskiego budżetu.

Biedroń Las vegas

Na swoją zastępczynię Biedroń wybrał Krystynę Danilecką – byłą rzeczniczkę prezydenta Kobylińskiego i wieloletnią nauczycielkę. Z czasem to ona zaczęła sprawować faktyczną władzę w mieście, ponieważ nowy prezydent więcej czasu spędzał na konferencjach i w podróżach niż w Słupsku. Po jego wyjeździe do Brukseli Danilecka stała się naturalnym kandydatem na następczynię.

Konsekwencje tej zmiany okazały się daleko idące. Nowa prezydent, wywodząca się z PZPR-owskich klimatów, z energią neofity, na podobie lidera lewicy – Czarzastwego, przystąpiła do walki z dotychczasowymi zwyczajami. Nie tylko sama objęła urząd, lecz także stanowiska dwóch wiceprezydentów powierzyła kobietom. Na tym jednak nie poprzestała. W ciągu dwóch kadencji przeprowadziła tak skuteczną czystkę kadrową, że w ponad dwudziestu wydziałach Urzędu Miejskiego na kierowniczych stanowiskach pozostało… dwóch mężczyzn.

Słupski ratusz coraz bardziej zaczął przypominać słynny bunkier z filmu „Seksmisja”. Ostatni dwaj kierownicy wydziałów podczas narad wyglądają niczym Maks i Albert w filmie Machulskiego. Sama Danielecka z kolei przypomina charyzmatyczną szefową podziemnego bunkra z seksmisji, która ostatecznie okazała się… słabym mężczyzną. Problem w tym, że rzeczywistość coraz bardziej przypomina filmową groteskę. Brak kompetencji i umiejętności zarządzania mieszkańcy odczuwają na co dzień – wystarczy wspomnieć wieloletnie zamknięcie głównej arterii miasta, ulicy Szczecińskiej, czy inwestycję tzw. ringu miejskiego, którą – zdaniem wielu – powinna zainteresować się prokuratura.

Biedroń na rowerze

 Odrębną sprawą jest kwestia zachowania parytetu płci, o który walczyła przez lata dzisiejsza prezydent Słupska. Zgodnie z unijnymi normami, wyrażonymi choćby w dyrektywie implementowanej w Polsce, dotyczącej parytetu przy zatrudnieniu członków zarządu spółek giełdowych, nie powinien on być niższy niż 33%. W słupskim ratuszu, walcząca o parytety Danilecka, doprowadziła ten wskaźnik do poziomu ok. 3%, czyli dziesięciokrotnie poniżej minimalnych standardów. Potwierdza to zananą regułę, iż punkt widzenia zależy od punku siedzenia.

Takich przykładów można by mnożyć. Jedyną dziedziną, w której obecnym władzom udaje się wykazać szczególną konsekwencją, jest zadłużanie miasta na kolejne dziesiątki milionów złotych.

Czy jest szansa na zmianę? Wydaje się, że tak. Geopolityczna zawierucha: wojna na Ukrainie, niekontrolowany napływ migrantów, kryzys Unii Europejskiej czy nieprzewidywalna polityka największego sojusznika - prezydenta USA, przypominająca imperialny terroryzm, są podobne do chaosu geopolitycznego z początku lat 90-tych. W takich okolicznościach dochodzi do głosu opcja radykalnych zmian.

Scenariusz seksmisji zakończył się happyendem i wszytko wróciło do normalności, miejmy nadzieję, że takie samo zakończenie historia napisze w najbliższym czasie dla Słupska.

02 luty 2026

Słupskie koło Konfederacji Korony Polskiej zaprasza na spotkanie autorskie z jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich dziennikarzy śledczych i pisarzy - Wojciechem Sumlińskim. Wydarzenie odbędzie się 15 lutego i godz. 12.00 w Słupsku przy ul. Kniaziewicza 9 i będzie...

31 styczeń 2026

Czy prezydent Słupska po raz kolejny naruszyła prawo Kariera polityczna Krystyny Danileckiej-Wojewódzkiej, obecnej prezydent Słupska, rozciąga się na kilka dekad i od lat stanowi przedmiot publicznych kontrowersji. Choć jej aktywność zawodowa rozpoczęła się w oświacie – a okres...

25 styczeń 2026

15 listopada 2022 roku w Przewodowie , miejscowości na wschodzie Polski, dochodzi do ataku rakietą typu S-300, w wyniku którego ginie dwóch Polaków. Wydarzenie to o mało nie doprowadziło do konfliktu zbrojnego NATO–Rosja, gdyż w pierwszej chwili prezydent Ukrainy zasugerował,...

04 styczeń 2026

Historia Słupska sięga X wieku. Od zakończenia rządów krzyżaków w 1340 roku miastem zaczęli kierować niemieccy burmistrzowie. Do 1945 roku było ich niemal stu – dokładnie 98. Po przejęciu ziem zachodnich przez Polskę Słupskiem zarządzali kolejno burmistrzowie, następnie...

21 grudzień 2025

Wielu wyborców, którzy oddali swój głos na Karola Nawrockiego w ostatnich wyborach prezydenckich, liczyło, że jego zwycięstwo przyniesie przełom w polsko-ukraińskich relacjach, które w ich oczach były zbyt jednostronne i niekorzystne dla Polski. Oczekiwano, że "służalcza"...

11 grudzień 2025

Patrząc na to, z jakim niemal obsesyjnym zapałem polscy politycy wydają kolejne miliardy na zbrojenia, warto zastanowić się, kosztem jakich wydatków realizowane są te decyzje. Polska nie dysponuje dziś nadwyżką budżetową — od lat żyjemy w warunkach permanentnego deficytu i...

19 listopad 2025

Działacze Konfederacji Korony Polskiej uważają, że przygotowana przez rząd "Krajowa Strategia przeciwdziałania antysemityzmowi" powstała pod naciskiem - jak mówią - żydowskiego lobby, a dokument ma realizować postulaty z programu, który kilka lat temu Diaspora Żydowska...

18 listopad 2025

Swego czasu na listach przebojów królował utwór Krzysztofa Krawczyka i Gorana Bregovića Mój przyjacielu. Ta z pozoru prosta piosenka zawierała w sobie zaskakująco trafną refleksję o zjawisku nadmiernej gościnności — takiej, która zamiast budować relacje, ostatecznie prowadzi do...

13 listopad 2025

Konfederacja Korony Polskiej stanowczo sprzeciwia się zapisom projektowi uchwały rządowej w sprawie przyjęcia dokumentu Krajowa Strategia przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego na lata 2025-2030. Poniżej pelne uzasadnienie tej skandalicznej uchwały....

12 listopad 2025

Słupska delegacja Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna złożyła wieniec pod pomnikiem Żołnierza Polskiego, oddając hołd tym, którzy walczyli o niepodległość Polski.

02 listopad 2025

Ponad dziewięćdziesiąt lat temu Julian Tuwim ostrzegał w „Do prostego człowieka” przed manipulacją elit, które – pod płaszczykiem patriotyzmu – wysyłają zwykłych ludzi na wojnę w obronie własnych interesów. Dziś jego słowa znów brzmią niepokojąco aktualnie. Wiersz, który nie...

29 październik 2025

Wydawać by się mogło, że te dwa pojęcia nie mają ze sobą nic wspólnego. Jednak obserwując rosnącą w ostatnim czasie niechęć do przebywających w Polsce sąsiadów z Ukrainy, można zauważyć pewne podobieństwo. Goście z Ukrainy, podobnie jak przysłowiowa teściowa, najlepiej są...